Pociągiem z Krakowa do Krzeszowic dojedziemy już w 17 minut

Mogłem się o tym przekonać na własnej skórze kilka dni temu, kiedy z Krzeszowic do Krakowa Głównego dojechałem w ciągu 25 minut za 5,50 zł. Powrót biletem za 10 złotych zajął mi natomiast jedynie 17 minut, a więc mniej więcej tyle samo, ile trwa przejazd autobusem komunikacji miejskiej z Osiedla Młodych co centrum Olkusza. Łącznie w rozkładzie jazdy znajdują się 44 połączenia Krzeszowic z Krakowem na dobę w godzinach 03:31 – 23:13. Dla podróżujących z Olkusza do Krakowa jest to bardziej, niż wymowne.

Głośny przez wiele lat temat połączeń komunikacyjnych Olkusza z Krakowem ostatnimi czasy zupełnie przycichł. Wzmianki o zapomnianym przez ludzi i historię budynku olkuskiego dworca PKP, uzupełniane przez informacje o rondzie drogowym w Modlnicy czy połączeniach kolejowych przez Tunel lub Jaworzno, zastępują bowiem rzeczywiste problemy. Tymczasem sąsiednie Krzeszowice, oprócz Drogi Krajowej nr 79 oraz autostrady A4, mogą liczyć na coraz szybsze połączenie kolejowe ze stolicą Małopolski.

W swej pierwotnej wersji planowany w ramach Centralnego Portu Lotniczego tor kolei dużych prędkości miał przebiegać przez Olkusz, co umożliwiłoby m.in. ruch pociągów lokalnych do Krakowa. Wówczas do stolicy naszego województwa bylibyśmy w stanie dojechać w czasie podobnym, co mieszkańcy Krzeszowic. Po dwóch konsultacjach społecznych w sprawie korytarzy stanowiących ramy przestrzenne dla tzw trasowań, czyli wyznaczenia proponowanych przebiegów nowych linii kolejowych, nie jest to już jednak takie pewne. Niestety nie widać ponadto żadnych działań ani czynników politycznych czy społecznych, mających na celu załatwienie pozytywnych w tej kwestii rozwiązań dla ziemi olkuskiej.

Dziesięć kilometrów na południe od Olkusza znajduje się wieś Nowa Góra. W średniowieczu była ona sporym ośrodkiem górniczym, dzięki czemu posiadała prawa miejskie od 1367 aż do 1933 roku. Przez wieki przebiegał tamtędy ważny szlak komunikacyjny, jednak poprowadzenie linii kolejowej łączącej Kraków ze Śląskiem przez Krzeszowice doprowadziło do odsunięcia Nowej Góry od głównych ciągów komunikacyjnych i przypieczętowało jej upadek gospodarczy: utraciła ona znaczenie jako ośrodek handlowy, targowy oraz górniczy. Zjawiska te doprowadziły ponadto do stałej lub sezonowej migracji miejscowej ludności, która w poszukiwaniu pracy udawała się do okolicznych miejscowości czy poza granice regionu.

Jeśli Olkusz zostanie odepchnięty od głównych szlaków komunikacyjnych, to może go czekać podobny los, co Nową Górę. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że do tego nie dojdzie.

Na zamieszczonych fotografiach można zobaczyć działający dworzec kolejowy w Krzeszowicach oraz, dla porównania, „martwy” budynek dworca w Olkuszu.

Franciszek Rozmus