Wywiad z nowym Przewodniczącym ZKG „KM” Łukaszem Parfińskim o planach na rozwój komunikacji miejskiej

W ostatnim czasie funkcję Przewodniczącego Związku Komunalnego Gmin „Komunikacja Międzygminna” w Olkuszu objął Łukasz Parfiński. Z tej okazji logistyk i ekonomista opowiedział nam o wyzwaniach stojących przed zapowiadanym rozwojem transportu zbiorowego w naszej okolicy w postaci m.in. inflacji i cen paliwa, czy braku wsparcia od władz Powiatu Olkuskiego.

Redakcja: Kwestia komunikacji publicznej to obecnie jeden z najgorętszych tematów w lokalnej przestrzeni publicznej. Mieszkańcy przedstawili bowiem wiele ciekawych pomysłów na usprawnienie jej funkcjonowania, a swoje poparcie dla ich wprowadzenia w życie zadeklarował już Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz Roman Piaśnik. Jakie natomiast jest Pana stanowisko w tej sprawie?

Łukasz Parfiński: Również uważam, że wprowadzenie kursów nocnych czy linii turystycznych do zamku w Rabsztynie czy na Pustynię Błędowską to bardzo dobre pomysły, które z pewnością podniosłyby poziom świadczonych przez nas usług, a przede wszystkim spodobałyby się naszym Mieszkańcom. Każdego z nas codziennie dotyka jednak galopująca inflacja, która kolejny raz wzrosła i obecnie wynosi aż 16,1%. Na dodatek, już w lipcowym raporcie NBP prognozowano, że w I kwartale 2023 roku ma ona wynieść niebotyczne 18,8%, a przecież do tej pory rzeczywista inflacja była dużo wyższa od przewidywań NBP. Ostatnie dni wakacji przyniosły także wzrost cen paliw – znów mocno podrożał olej napędowy, a przypadku 95-oktanowej benzyny zanotowaliśmy pierwszą podwyżkę od czerwca. W efekcie, wrosły również oczekiwania płacowe kierowców czy koszty bieżącego serwisu i utrzymania taboru. To wszystko zmusiło samorządy w całym kraju do niepopularnych decyzji.

Redakcja: To znaczy?

Łukasz Parfiński: Jeszcze w marcu podwyżkę cen biletów o 30% wprowadziła Łódź, w czerwcu o 26% Gdańsk i Gdynia, a w lipcu o 25% Olsztyn. Bilety podrożały również w m.in. Lublinie, a jeszcze przed wybuchem wojny w Ukrainie podwyżki wprowadzono chociażby w Bydgoszczy, Wrocławiu czy w Krakowie. Gdyby tego było mało, wzrosty cen zapowiedziano w Metropolii Śląskiej, Koszalinie, Pabianicach czy w Warszawie. Ten negatywny trend będzie zapewne jeszcze się pogłębiał, bo przecież koszt energii elektrycznej wzrośnie w tym roku o ponad 100% w stosunku do ubiegłego.

Co zatem zrozumiałe, w obecnej, skrajnie trudnej sytuacji gospodarczej jednoczesny rozwój transportu zbiorowego jest już niestety niemożliwy bez otrzymania dodatkowych środków – a myśląc o przyszłości komunikacji musimy przecież wprowadzać nowe i lepsze rozwiązania!

Redakcja: Gdzie jednak znaleźć pieniądze? Wszystkie cztery gminy solidarnie utrzymują przecież od lat coraz wyższe koszty funkcjonowania transportu zbiorowego w naszym regionie – w tym roku jest to już ponad 12 milionów złotych, z czego ponad 7 milionów złotych daje Gmina Olkusz, blisko 2 miliony złotych Gmina Klucze, prawie 1,8 miliona złotych Gmina Bolesław i ponad 1,4 miliona złotych Bukowno.

Łukasz Parfiński: To prawda, doceniamy wsparcie wszystkich gmin wchodzących w skład związku. Trzeba mieć jednak odwagę publicznie powiedzieć, że jest jeszcze jeden podmiot, który, mimo ustawowego obowiązku, wykazuje znikome zainteresowanie losem podróżujących autobusami Mieszkańców oraz turystów. Jest to Powiat Olkuski, który nie dość, że do wspólnego budżetu co roku dokłada okrągłe 0 złotych, to jeszcze podnosi koszt organizacji przejazdów maksymalnymi dopuszczalnymi prawnie opłatami za korzystanie przez autobusy ZKG „KM” z przystanków zlokalizowanych przy drogach powiatowych.

Redakcja: O zmianę takiego stanu rzeczy apelował ostatnio burmistrz Olkusza oraz poprzedni Przewodniczący Związku Komunalnego Gmin „Komunikacja Międzygminna” w Olkuszu. Jak dotąd, władze Powiatu Olkuskiego zdają się jednak pozostawać głuche na te apele. Czy widzi Pan szansę na wykazanie dobrej woli?

Łukasz Parfiński: Obserwując dotychczasową wymianę korespondencji z Wicestarostą Olkuską Pauliną Polak, pod którą podlega pobierający tę opłatę Zarząd Drogowy w Olkuszu, niestety nie widzę realnej chęci po stronie władz powiatu. A szkoda, bo to pierwszy krok, niezbędny do rozpoczęcia wyczekiwanych przez Mieszkańców zmian, gdyż opłaty od przewoźników przekładają się przecież na ofertę jaką przewoźnik składa nam – organizatorom komunikacji, a wszystkie koszty ostatecznie rozliczane są w cenie biletu oraz w dopłatach z gmin. Warto również zaznaczyć, że dużą część kursów naszej komunikacji publicznej stanowią połączenia między gminami, czyli kursy typowo powiatowe, które, na mocy art. 4 ust. 1 ustawy o samorządzie powiatowym, Powiat Olkuski sam powinien organizować.

Pragnę uzmysłowić Państwu absurd działania władz Powiatu – nie dość, że Powiat Olkuski nie organizuje zatem kursów o charakterze ponadgminnym, to jeszcze nie dokłada się do ich organizacji przez nas, a na końcu jeszcze pobiera opłaty w maksymalnym dopuszczalnym prawnie wymiarze za korzystanie z przystanków przy drogach powiatowych. Nie potrafię znaleźć logicznego wytłumaczenia takiego stanu rzeczy.

Redakcja: Wicestarosta Olkuska w mediach zapewnia jednak o otwartości do współpracy. 

Łukasz Parfiński: Tak, pisząc piękne słowa o współpracy opartej na zasadzie wzajemnego szacunku, po czym, szukając winnych swojej niekompetencji, oskarżyła Związek, Wodociągi oraz burmistrza Olkusza o komitywne, „złośliwe” wstrzymanie kursów na remontowanym odcinku drogi powiatowej w Żuradzie. Fakty są natomiast takie, że to znów podległy Wicestaroście Olkuskiej Zarząd Drogowy najpierw sam, z własnej inicjatywy, przejął od Wodociągów odpowiedzialność za utrzymanie przejezdności remontowanej drogi, a następnie tak skrajnie nie wywiązywał się z tego obowiązku, że w końcu operator autobusów zwrócił się do nas z oficjalnym wnioskiem o zawieszenie linii „Ż” ze względu na ciągłe usterki pojazdów oraz wprost stwierdził, że dalsze przejazdy tą trasą nie będą objęte gwarancją. Mimo to, Wicestarosta Olkuska oczekiwała, że autobusy będą jeździć dalej, nie bacząc na powstające zniszczenia. Przepraszam bardzo, ale jeśli Powiat chce mieć wpływ na to, gdzie jeżdżą autobusy, to niech zacznie w końcu współfinansować ich kursy, bo jak dotąd o autobusach przypomina sobie dopiero wtedy, gdy pojawia się widmo jakiejś wizerunkowej katastrofy, czy to w Żuradzie, czy teraz w Osieku. Dość tego, nie ma na to mojej zgody.

Redakcja: W Osieku? Tej sytuacji chyba jeszcze nie znamy.

Łukasz Parfiński: Otóż Powiat Olkuski zakończył ostatnio remont tamtejszej drogi powiatowej, ale… zapomniał o wykonaniu pętli do zawracania. Jeśli ktoś nie zna tego miejsca, to wytłumaczę – droga w Osieku jest ślepa i kończy się lasem. Jeśli zatem ma tam pojechać kilku czy kilkunastometrowy autobus, to przecież na końcu ulicy musi gdzieś zawrócić.

Redakcja: Ale przed remontem autobusy zawracały.

Łukasz Parfiński: Owszem i zawracają nadal, ale na placu prywatnym, którego właściciel w ostatnim czasie zakwestionował prawo do dalszego korzystania z tego terenu na rzecz kursów komunikacji publicznej. Rozwiązać tę sytuację miał plac manewrowy, który, zgodnie z obowiązującymi już od 2010 roku dokumentami planistycznymi, miał się znaleźć na działce, której właścicielka wyraża pełną gotowość do prowadzenia rozmów z Powiatem Olkuskim. Z niezrozumiałych jednak przyczyn, Powiat Olkuski wspomnianej pętli w ramach ostatniego remontu nie wykonał. Złożyliśmy już oficjalne pismo do Wicestarosty Olkuskiej Pauliny Polak w celu podjęcia czynności zmierzających do usunięcia zaistniałego problemu, bo nie chcemy za jakiś czas usłyszeć zarzutów o następnym spisku w celu wykluczenia z obsługi komunikacją miejską mieszkańców kolejnej miejscowości, mimo że znów odpowiedzialna będzie za to Wicestarosta Polak. Zresztą, nie chodzi tylko o nasze autobusy, bo Mieszkańcy Osieka twierdzą, że widują TIR-y, które, prowadzone nawigacją do końca trasy w lesie, musiały cofać ponad 2 km pod tamtejszą szkołę, żeby zawrócić. To totalny komunikacyjny absurd. Też chcielibyśmy wiedzieć kiedy Powiat ten problem zamierza rozwiązać.

Redakcja: Czy naszą rozmowę uda się zakończyć jakąś pozytywną informacją?

Łukasz Parfiński: Oczywiście. Wychodząc naprzeciw prośbom mieszkańców Osiedla Słowiki w Olkuszu, czasowo rozszerzyliśmy liczbę kursów linii „SŁ”. Nie jest to co prawda połączenie cieszące się dużą popularnością, jednak Mieszkańcy zwracali się do nas z prośbą o takie rozwiązanie. Wprowadzamy zatem na próbę dodatkowe przejazdy i będziemy obserwować jakie będą ich napełnienia, bo przecież nie będziemy wozić przysłowiowego powietrza w pustych autobusach. Jeśli jednak okaże się, że zwiększona liczba kursów ma sens, to zapewniam, że wprowadzimy to rozwiązanie na stałe. 

Pracujemy ponadto nad tym, by przy przystankach pojawiły się tablice dynamicznej informacji pasażerskiej, na co ZKG „KM” otrzymał już promesę dofinansowania. Niedługo ogłosimy też zapytanie na wymianę wiaty na placu manewrowym ZKG „KM” przy ulicy Kościuszki. Wróciliśmy także do powakacyjnego rozkładu jazdy, w wyniku czego kursów znów będzie więcej. Z kolei 22 września, z okazji Europejskiego Dnia Bez Samochodu, podróżować autobusami Związku będzie można zupełnie za darmo – wystarczy jedynie mieć wtedy przy sobie dowód tożsamości oraz rejestracyjny samochodu, pozostawionego w garażu.

Redakcja