SPR Sośnica Gliwice 25:23 SPR Olkusz. Udany rewanż Ślązaczek

SPR Olkusz przegrał z SPR-em Sośnica Gliwice 25:23 w spotkaniu 16. kolejki sezonu 2021/2022 grupy B 1. Ligi w piłce ręcznej kobiet. W czwartym meczu rundy wiosennej zaplecza PGNiG Superligi Srebrne Lwice odniosły tym samym swoją pierwszą porażkę.

W ostatnich tygodniach Lwice imponowały formą i wynikami. U siebie pokonały Otmęt Krapkowice i Cracovię, a pełną pulę przywiozły także z Legnicy. Przez pryzmat ostatnich rezultatów i miejsca zajmowanego w tabeli, także i w Gliwicach olkuszanki upatrywane były w roli delikatnych (ale jednak) faworytek. Za zespołem trener Księżyka przemawiał również listopadowy mecz przy Wiejskiej, wygrany z Sośnicą 30:26. W rewanżu nie wszystko jednak potoczyło się po myśli zawodniczek SPR-u.

Pierwszy problem pojawił się jeszcze kilkadziesiąt godzin przed planowym rozpoczęciem spotkania. Kłopoty zdrowotne wykluczyły bowiem z gry Julię Mrozowską, a więc jedną z najbardziej doświadczonych Lwic. Niby na skrzydłach trener Księżyk ma w kim wybierać, ale brak Julii na boisku dało się szybko zauważyć, choć premierowe trafienie należało do gości, a dokładniej do Anny Andrzejczyk, która zamieniła na bramkę rzut karny podyktowany za faul na Magdalenie Barczyk. Była 2. minuta i olkuszanki prowadziły 1:0. Przez następne siedem nie rzuciły jednak celnie ani razu, a że gliwiczanki miały znacznie lepiej nastawione celowniki, to po golu Katarzyny Wyrzychowskiej Sośnica wygrywała 4:1. Niemoc po stronie przyjezdnych, ponownie z siódmego metra przełamała Wiktoria Kozyra, ale widać było, że olkuskie piłkarki mają duży problem w ataku. Dzięki temu gospodynie po raz kolejny zaczęły „odjeżdżać”. W 17. min Dominika Nimsz trafiła na 9:5, a w 22. min na 13:7 podwyższyła Wyrzychowska. Wcześniej, dwukrotnie piłkę w siatce Sośnicy umieściła młodzieżowa kadrowiczka Vanessa Nowak. To były jednak tylko przebłyski lepszej postawy Lwic, które w pierwszej odsłonie właściwie ani przez moment nie przypominały drużyny, którą do tej pory chwaliło całe I-ligowe środowisko. Gole Magdaleny Barczyk, Nikoli Sołościuk oraz Anny Andrzejczyk nie mogły wiele zmienić w chwili, kiedy były to pojedyncze trafienia, na krótkie, ale bardzo konkretne serie zawodniczek z Gliwic. Do przerwy 17:10 i perspektywa bardzo trudnego zadania do wykonania po zmianie stron.

Pierwsze pół godziny do zapomnienia. Po wznowieniu mogło być tylko lepiej i rzeczywiście było. W pięć minut po pauzie przewaga miejscowych, po trzech trafieniach Andrzejczyk i golu Wiktorii Sioły stopniała do czterech trafień (18:14). Zmotywowane Lwice nadal zaciekle atakowały, wykorzystując gorszy okres Sośnicy zniwelowały straty nawet do dwóch goli. Bramki numer 16 i 17 to zasługa sióstr Sołościuk. Najpierw do sędziowskiego protokołu wpisała się starsza Oliwia, a następnie wyczyn swojej „Sis” skopiowała młodsza Nikola. Dzięki tym trafieniom na tablicy widniał wynik 19:17, który przed upływem 50. minuty wyglądał jeszcze optymistyczniej dla goniących Lwic. Sioła trafiła z koła na 20:19 i do upragnionego remisu brakowało już tylko jednej udanej próby. Pewne swego w trakcie pierwszej części gliwiczanki, w drugiej straciły większość swoich atutów, ale ambicją i walecznością nie pozwoliły rywalkom w pełni odrobić strat, nawet tę najskromniejszą z możliwych zaliczek utrzymując do samego końca. Lwice próbowały złamać Sośnicę, ale nie były w stanie tego zrobić. Próbowały N. Sołościuk, z Andrzejczyk, ale gospodynie na bramki olkuszanek odpowiadały swoimi. Kluczowe kilkadziesiąt sekund miało miejsce w 55. minucie. Wtedy to miejscowe zdobyły dwa szybkie gole, które pozwoliły im odskoczyć na trzy trafienia. Ostatni fragment sobotniego pojedynku to już klasyczna „nerwówka” z obu stron. Dużo złych decyzji, jeszcze więcej szumu, a konkretów niewiele, także tych bramkowych. Trzy gole, w tym dwa dla Lwic autorstwa Aleksandry Zub i finalnie syrena obwieszczająca zwycięstwo Ślązaczek 25:23. Mecz mocno szarpany, z przespaną przez Lwice pierwszą połową, która stała się przyczyną pierwszej porażki w drugiej rundzie.

Po raz drugi z rzędu najskuteczniejszą zawodniczką olkuskiego zespołu okazała się Anna Andrzejczyk. 23-letnia rozgrywająca SPR-u w hali przy ul. Sikorskiego trafiła sześć razy. Cztery bramki dla gości zaliczyła Aleksandra Zub, dla której jest to najlepszy wynik w tym sezonie. Wśród cieszących się z punktów gliwiczanek największy wkład w wygraną oprócz dobrze usposobionych bramkarek ma Katarzyna Wyrzychowska, autorka siedmiu goli.

Porażkę w Gliwicach Srebrne Lwice będą miały okazję szybko nadrobić, bowiem już w najbliższą sobotę 2 kwietnia ponownie wyjdą na parkiet. Przy Wiejskiej zespół trenera Księżyka podejmie Zgodę Ruda Śląska, a więc ekipę, z którą olkuszanki w listopadzie ubiegłego roku przegrały tylko jedną bramką. Skoro Sośnica wzięła udany rewanż, to teraz czas na to, aby równie radośnie z końcem tego tygodnia było w obozie olkuskiego SPR-u!

fot. Tabela sezonu 2021/2022 grupy B 1. Ligi w piłce ręcznej kobiet (Związek Piłki Ręcznej w Polsce)

SPR Sośnica Gliwice 25:23 (17:10) SPR Olkusz
Skład SPR-u:
 Aleksandra Nowicka, Emilia Januszek – Anna Andrzejczyk (6), Aleksandra Zub (4), Nikola Sołościuk (3), Oliwia Sołościuk (3), Magdalena Barczyk (2), Wiktoria Sioła (2), Vanessa Nowak (2), Wiktoria Kozyra (1) oraz Oliwia Bartusik, Oliwia Błaszczykiewicz, Karolina Herian, Kamila Pietruszka, Julia Polakowska i Natalia Stach

źródło: SPR Olkusz (PK)

Avatar photo

Redakcja