Na Jasną Górę trafią nowe pokrywy studzienek deszczowych z Olkusza

Jeszcze w 2000 roku, z okazji X Pielgrzymki Wodociągowców na Jasną Górę, Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Olkuszu ufundowało trzy pokrywy na studzienki deszczowe znajdujące się na terenie klasztoru. Jest to powszechny zwyczaj, dzięki któremu praktycznie wszystkie tamtejsze studzienki posiadają pokrywy przedstawiające motywy z różnych miejsc Polski.

Olkuskie pokrywy, wykonane według projektu Stanisława Jakubasa, nawiązują do udziału olkuskich górników w oblężeniu Jasnej Góry podczas potopu szwedzkiego w 1655 roku. Centralne miejsce zajmuje na nich napis „1655 MARYJO JASNOGÓRSKA PRZEBACZ OJCOM NASZYM I OTOCZ NAS OPIEKĄ”, pod którym znajduje się klęcząca postać z rękami wzniesionymi do nieba. Z lewej strony przedstawieni są natomiast szwedzcy żołnierze z armatami, a pod nimi zakapturzona postać z kilofem, kopiąca podziemny tunel. Z prawej strony widać z kolei zarys klasztoru, pod którym umieszczony został dotyczący tego wydarzenia cytat z „Potopu” Henryka Sienkiewicza: „SPROWADZENI… GÓRNICY Z OLKUSZA ŁUPALI WPRAWDZIE SKAŁĘ… LECZ ROBOTA SZŁA TEMPO… A PRACOWALI NIECHĘTNIE. WIELU WOLAŁO GINĄĆ NIŻ PRZYCZYNIĆ SIĘ DO ZGUBY ŚWIĘTEGO MIEJSCA”.

Dwie opisane pokrywy znajdują się nieopodal wejścia do bastionu św. Rocha, przez co są w istocie słabo widoczne. Z kolei trzecia zajmuje już eksponowane miejsce przed schodami prowadzącymi do punktu informacji obok wejścia do bazyliki. Co ciekawe, zatarte zostały na niej słowa „MARYJO JASNOGÓRSKA” ponieważ znaleźli się tacy, co protestowali nawet w Watykanie przeciw temu, by deptano butami po tak wzniosłym napisie. Jako że pozostałe pokrywy nie zajmują już równie zaszczytnego miejsca, to wspomniane słowa zostały zachowane, najwyraźniej w myśl, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.

Po tym, jak udało mi się odszukać na sklepieniu jasnogórskiej bazyliki fresk przedstawiający cud uratowania górników z katastrofy w Olkuszu z 1609 roku, powszechnie znanym stał się fakt, że Srebrne Miasto ma na Jasnej Górze nie tylko powody do skruchy za czyny naszych przodków, ale również powody do chwały. Z tego powodu, prezes olkuskich wodociągów Alfred Szylko postanowił stworzyć nowe pokrywy, które nawiązywałyby do tego wydarzenia, a także wymienić na nie przynajmniej jedną z tych zamontowanych w 2000 roku.

We współpracy z ZGH Bolesław, sześć takich pokryw zostanie na dodatek zamontowanych na studzienkach zlokalizowanych w obrębie olkuskiego rynku. Ich projekt, przy mojej pomocy, wykonał Wiesław Nadymus, a ich wykonania podjęła się odlewnia Zub z Osieka. W centrum pokryw znajduje się klęcząca postać gwarka z kopaczką górniczą na ramieniu, a nad nim data ocalenia olkuskich górników, czyli 22 VIII 1609. Po bokach znajdują się natomiast zarysy klasztoru na Jasnej Górze wraz z freskiem przedstawiającym to wydarzenie, Bazylika Rzymskokatolicka pw. św. Andrzeja Apostoła w Olkuszu, oraz logo ZGH Bolesław i odlewni Zub. U góry, po obwodzie, znajduje się ponadto cytat z jasnogórskiego fresku „REDDIT VORAGO SEPULTOS” wraz z jego tłumaczeniem na język polski, a u dołu napis PWiK Olkusz z datą 1449 r., co stanowi nawiązanie do pierwszego historycznego zapisu w księgach Olkusza, potwierdzającego istnienie wodociągu doprowadzającego wodę do miasta z Czarnej Góry drewnianymi rurami. Przytoczona wzmianka dotyczyła opłacania z kasy miejskiej rurmistrzów zajmujących się konserwacją oraz naprawami rurociągu.

Zamontowanie opisywanych pokryw na olkuskiej starówce ma na dodatek stanowić początek podobnych działań w przyszłości. Nasza historia jest bowiem na tyle bogata, że można na nich przedstawiać wiele innych motywów.

Franciszek Rozmus