Wywiad z Burmistrzem Miasta i Gminy Olkusz Romanem Piaśnikiem o budżecie na 2021 rok

15 grudnia na sesji Rady Miejskiej w Olkuszu przyjęto budżet Miasta i Gminy Olkusz na 2021 rok. O jego założeniach, planowanych inwestycjach, a także trudnościach związanych z kryzysem pandemicznym, porozmawialiśmy z gospodarzem „Srebrnego Miasta” Romanem Piaśnikiem.

Michał Pasternak: Przyszłoroczny budżet został przyjęty głosami 13 z 21 radnych. W jaki sposób moglibyśmy go podsumować?

Roman Piaśnik: Rok 2021 nadal będzie bardzo niepewny. Nikt nie jest bowiem w stanie ze 100% pewnością przewidzieć, z jakimi konsekwencjami pandemii będziemy musieli się mierzyć, w jakiej kondycji będzie krajowa gospodarka ani kiedy możemy spodziewać się pełnego rozruchu gospodarki, a wiemy przecież, że samorządy biorą swoją siłę właśnie z kondycji przedsiębiorstw. Dziś tych pytań i niepewności jest wiele, co mieliśmy na uwadze przy konstrukcji budżetu.

Michał Pasternak: Czy konieczne były ograniczenia wydatków?

Roman Piaśnik: Co roku, wybierając przedsięwzięcia, które zostaną ostatecznie wpisane do budżetu, dokonujemy trudnych wyborów. Każdy z nas w swoim gospodarstwie domowym ogranicza obecnie wydatki do poziomu swoich możliwości finansowych i my przy budowie budżetu gminy robimy to samo. Oczywiście chcielibyśmy wykonać jak najwięcej inwestycji i zaangażować się w realizację większej liczby inicjatyw społecznych, sportowych czy kulturalnych, jednak budżet nie jest z gumy. Nie możemy przecież zaplanować inwestycji bez zapewnienia źródeł ich finansowania.

Michał Pasternak: Jakie działania inwestycyjne otrzymują zatem priorytetowy charakter?

Roman Piaśnik: Przede wszystkim te, na które pozyskaliśmy dodatkowe fundusze. Łatwiej planuje się bowiem inwestycję, gdy część środków na jej realizację pochodzi z dofinansowania. Analizujemy również, które inwestycje mają szansę uzyskać finansowanie z zewnątrz w przyszłości, tak by odpowiednio wcześniej zadbać o dokumentację techniczną, często niezbędną do złożenia wniosku. Dużą część budżetu inwestycyjnego przeznaczamy także na kontynuację już rozpoczętych zadań wieloletnich, a ponadto realizujemy szereg działań finansowanych w całości z gminnych środków. Przy wyborze inwestycji dążymy również do tego, by były one wykonywane w możliwie jak największej liczbie osiedli i sołectw.

Michał Pasternak: W przyszłorocznym budżecie rzeczywiście zaplanowano sporo inwestycji, jednak nie znalazły się w nim wszystkie, które wymagają realizacji. Tłumaczy to Pan kryzysem związanym z pandemią, choć wiele osób uważa, że środków finansowych zawsze jest za mało.

Roman Piaśnik: I to prawda. To, że w danym roku budżetowym realizujemy tylko określoną liczbę ważnych dla mieszkańców inwestycji wynika bowiem właśnie z ograniczeń budżetu. Chcielibyśmy, żeby było ich więcej, ale nie możemy się nierozsądnie zadłużać, inwestując ponad nasze możliwości finansowe. Wręcz przeciwnie, chciałbym, byśmy możliwie szybko spłacili aktualne zobowiązania, gdyż obsługa kredytu też kosztuje. Ciągle rosną również nasze wydatki bieżące, przeznaczane chociażby na edukację. W przyszłym roku będzie to koszt ponad 80,6 miliona złotych, podczas gdy otrzymana od rządu subwencja oświatowa pokrywa zaledwie 46% tej kwoty. Udział subwencji w finansowaniu wydatków oświatowych jest ponadto z roku na rok coraz niższy, co oznacza, że coraz więcej pieniędzy gminnych będzie uciekać na wydatki, na które nie mamy do końca wpływu, jak np. regulowane przez rząd wynagrodzenia.

Michał Pasternak: Czy radni uchwalający budżet rozumieją te trudności?

Roman Piaśnik: Myślę, że w zdecydowanej większości tak, choć nie zawsze znajduje to odzwierciedlenie w wynikach głosowania. Tym bardziej dziękuję tym trzynastu Radnym Rady Miejskiej w Olkuszu, którzy zagłosowali za przyjęciem budżetu na przyszły rok. Dzięki temu możemy bowiem od razu przystępować do planowania pracy.

Michał Pasternak: Co Pana zdaniem kieruje radnymi, którzy głosują inaczej?

Roman Piaśnik: Osobiście sądzę, że ambicje polityczne. Jak inaczej wyjaśnić bowiem fakt, że, przykładowo, Przewodniczący Klubu Radnych PiS Wojciech Panek drugi rok z rzędu wstrzymuje się od głosu w punkcie dotyczącym budżetu, a następnie chwali się w swoich mediach społecznościowych planowanymi bądź wykonanymi już inwestycjami? Trzynastu radnych poparło budżet znając i rozumiejąc jego obiektywne ograniczenia. Pozostali się wstrzymali, choć pewnie będą przekonywać, że intensywnie zabiegali o realizację różnych zadań. Już dziś na odbiorach poszczególnych inwestycji nie brakuje bowiem radnych robiących sobie zdjęcia przy inwestycjach, których w głosowaniu nad budżetem nie popierali. Gdyby większość radnych tylko wstrzymywała się od głosu lub głosowała przeciw budżetowi, to wówczas jego kształt narzucałaby nam Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie, co niewątpliwie wstrzymywałoby rozwój całej Gminy Olkusz.

Michał Pasternak: Czy widzi Pan zatem brak chęci współpracy ze strony niektórych radnych?

Roman Piaśnik: Niestety tak. Często zdarza się również, że część radnych składa interpelacje w sprawach, które już dawno są ustalone, tylko po to, by móc później osobiście pochwalić się ich efektem. Niektórzy lubią z kolei publicznie ogłaszać sprzeciw wobec trudnych, ale obiektywnie koniecznych decyzji. Często taki sposób zachowania charakteryzuje osoby, którym zależy tylko i wyłącznie na własnym wizerunku i jak największym poparciu w następnych wyborach. Nie tak powinna jednak wyglądać praca radnego troszczącego się o przyszłość gminy. Bycie radnym to bowiem nie tylko głosowanie za miłymi i przyjemnymi tematami, ale także branie odpowiedzialności za kwestie trudne, jak chociażby pozyskiwanie dochodów z podatków czy regulacja stawki za wywóz odpadów komunalnych. Rozumiem, że trudne decyzje źle wyglądają na materiałach wyborczych, ale każdy rozsądny radny wie, że niestety i takie trzeba w trakcie kadencji podejmować. Mieszkańcy powinni mieć bowiem pewność, że reprezentują ich ludzie odpowiedzialni za podejmowane decyzje.

Michał Pasternak: Widzi Pan szansę na zmianę takiego stanu rzeczy?

Roman Piaśnik: Dopiero wtedy, gdy rzetelna praca na rzecz mieszkańców stanie się ważniejsza od kalkulowania sukcesu w wyborach za kilka lat.

Michał Pasternak

Młody działacz społeczny, interesujący się sprawami lokalnymi ziemi olkuskiej, prawem oraz gospodarką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.