Remont ul. Wyszyńskiego w Olkuszu budzi emocje

Remont ulicy ks. kard. Stefana Wyszyńskiego w Olkuszu trwa już od kilku miesięcy i, jak to zwykle bywa w przypadku robót drogowych, budzi sporo emocji wśród kierowców: do naszej redakcji zgłosił się ostatnio jeden z mieszkańców, który zwrócił uwagę na stan drogi w trakcie prowadzonych prac, twierdząc, że sposób prowadzenia tej inwestycji pozostawia wiele do życzenia. Z drugiej strony, trudno oczekiwać, aby tak rozległą przebudowę dało się przeprowadzić bez żadnych utrudnień, zwłaszcza gdy droga przez cały czas pozostaje przejezdna dla ruchu. Jak zwykle w takich sytuacjach, pojawia się zatem pytanie, czy to rzeczywiście chaos na placu budowy, czy po prostu nieunikniony etap większej inwestycji.

Swoje zastrzeżenia wobec sposobu prowadzenia prac przedstawił niedawno w mailu jeden z mieszkańców Olkusza: „Samochody jadące od kościoła w stronę skrzyżowania z ul. Nowowiejską ocierają podwoziem o wyboje. Część drogi jest wyżej od drugiej nawet o kilkadziesiąt centymetrów, wszędzie są koleiny i uskoki” – opisuje czytelnik, który skontaktował się z naszą redakcją.

Remontowany odcinek jest obecnie placem budowy, a inwestycja prowadzona jest w taki sposób, aby droga przez cały czas pozostawała przejezdna. Kierowcy decydujący się na przejazd tą trasą powinni więc zachować szczególną ostrożność i dostosować prędkość do panujących warunków. Alternatywą byłoby całkowite zamknięcie ulicy na czas prowadzenia robót, jednak w praktyce mogłoby to poważnie utrudnić komunikację w tej części miasta, zwłaszcza w czasie gdy równolegle prowadzone są duże prace na drodze krajowej nr 94.

Jak wyjaśnia rzecznik prasowy Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu Michał Latos, utrzymanie ruchu na modernizowanej ulicy znacząco komplikuje prace wykonawcy: „Zachowanie przejezdności drogi w czasie jej modernizacji stanowi element, który utrudnia prace, gdyż wykonawca nie może od razu przebudowywać drogi na całym odcinku, a etapować roboty tak, by był możliwy dojazd do posesji i komunikacja z innymi ulicami” – tłumaczy rzecznik.

Dlatego roboty prowadzone są etapami, a oznakowanie informujące o utrudnieniach ma być na bieżąco dostosowywane do aktualnego zakresu prac. Jak zapewnia urząd, wprowadzona organizacja ruchu pozwala utrzymać przejazd ulicą Wyszyńskiego i jednocześnie ograniczać wpływ inwestycji na codzienne funkcjonowanie mieszkańców. Zakres robót jest przy tym znacznie szerszy niż sama wymiana nawierzchni. Przebudowa obejmuje m.in. kanalizację deszczową, wodociąg oraz kanał technologiczny. W planach jest także budowa ścieżki rowerowej, montaż nowej wiaty przystankowej oraz nasadzenia zieleni.

Całkowita wartość inwestycji wynosi ponad 2,8 mln zł, z czego ponad 1,3 mln zł stanowi dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Harmonogram prac jest powiązany z zasadami wypłaty tych środków: „Ostatnia transza dofinansowania przewidziana jest na wiosnę 2027 roku i dopiero wtedy możliwe będzie formalne zakończenie zadania inwestycyjnego” – wyjaśnia Michał Latos.

Warto pamiętać, że w przypadku ewentualnych uszkodzeń pojazdów odpowiedzialność nie spoczywa na gminie, lecz na wykonawcy robót, który posiada odpowiednie ubezpieczenie. Urzędnicy podkreślają jednocześnie, że utrudnienia są nieuniknione przy tak dużej inwestycji drogowej: „W czasie budowy mogą pojawiać się utrudnienia, czasem większe, wynikające ze specyfiki danych prac. Każdorazowo podejmowane są jednak działania, aby je minimalizować i zapewnić możliwie najwyższy poziom bezpieczeństwa użytkowników drogi” – zapewnia rzecznik olkuskiego magistratu.

A.N.Q.A.