W miniony piątek w Olkuszu po raz kolejny uruchomione zostały procedury bezpieczeństwa związane z podejrzeniem zagrożenia bombowego: do miejscowej prokuratury znów trafiła bowiem przesyłka, która wzbudziła niepokój pracowników oraz wymusiła natychmiastową interwencję służb. Choć, podobnie jak w poprzednich przypadkach, alarm okazał się fałszywy, to tym razem sprawa przyniosła istotny przełom.
Zgłoszenie dotyczące podejrzanego pakunku wpłynęło tuż przed godziną 9:00. Na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej oraz patrol policji. W związku z charakterem zdarzenia do Olkusza zadysponowano również specjalistyczną grupę ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Krakowa. Przesyłka została szczegółowo sprawdzona, jednak badania nie wykazały obecności żadnych substancji niebezpiecznych ani materiałów mogących stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi.
Równolegle prowadzone były czynności policyjne, które, jak się okazało, tym razem doprowadziły do zatrzymania osoby podejrzewanej o wywoływanie fałszywych alarmów w miejskich instytucjach. Jak informują funkcjonariusze, zatrzymana to 51-letnia kobieta, która miała wielokrotnie przynosić podejrzane paczki do różnych urzędów działających na terenie Olkusza. Każdorazowo skutkowało to wdrażaniem procedur kryzysowych, ewakuacjami oraz zaangażowaniem znacznych sił służb ratunkowych: w tym strażaków, policyjnych pirotechników, specjalistów chemicznych oraz przewodników z psami służbowymi.
Takie działania powodują poważne zakłócenia w funkcjonowaniu instytucji publicznych i wymagają natychmiastowej reakcji, nawet jeśli ostatecznie zagrożenie się nie potwierdza. – podkreślają policjanci. Sprawą zajmuje się obecnie prokuratura, która prowadzi postępowanie mające na celu wyjaśnić motywy działania kobiety oraz określić jej odpowiedzialność karną. O dalszych decyzjach procesowych będzie można mówić po zakończeniu czynności śledczych.
Piątkowe zdarzenie nie było odosobnione. W ubiegłym roku w Olkuszu dwukrotnie dochodziło do podobnych sytuacji. Podejrzane przesyłki trafiały m.in. do urzędu skarbowego, powiatowego nadzoru budowlanego oraz prokuratury, co każdorazowo prowadziło do interwencji służb, czasowych ewakuacji i paraliżu pracy instytucji.
Również w latach wcześniejszych miasto wielokrotnie mierzyło się z fałszywymi alarmami bombowymi – zarówno w formie anonimowych zgłoszeń, jak i fizycznych pakunków o niejasnej zawartości. Choć żaden z tych przypadków nigdy nie zakończył się realnym zagrożeniem, każda taka sytuacja traktowana jest przez służby z pełną powagą.
Jak podkreślają mundurowi, nawet fałszywy alarm uruchamia rozbudowany łańcuch procedur, angażując ludzi i sprzęt, które w tym czasie mogłyby być potrzebne przy rzeczywistych zdarzeniach zagrażających życiu. Dlatego sprawcy takich działań muszą liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Piątkowy incydent pokazuje, że po serii podobnych zdarzeń wreszcie udało się zrobić krok w stronę ich wyjaśnienia. Śledztwo trwa, a służby nie wykluczają dalszych czynności w tej sprawie.
zdjęcie przykładowe: Pixabay




