Dwa zwycięstwa w trzech meczach to za mało: SPR Olkusz odpada z Mistrzostw Polski Juniorek Młodszych

Niezwykle pechowo zakończyła się tegoroczna przygoda Juniorek Młodszych SPR-u Olkusz w walce o medale Mistrzostw Polski: podopieczne trener Patrycji Głąbik, pomimo dwóch zwycięstw w trzech meczach, ostatecznie zajęły 3. miejsce w tabeli turnieju 1/16 Finału, które finalnie nie zapewniło im awansu do najlepszej szesnastki w kraju. Trzy ekipy, łącznie z Młodymi Lwicami, rywalizację zakończyły ostatecznie z 6 punktami na swoim koncie, przez co o najważniejszych rozstrzygnięciach decydował bilans bramkowy – a ten niestety nie był sprzymierzeńcem olkuszanek.

MECZ 1: SPR Olkusz – Grunwald Ruda Śląska 33:29

Pierwszego dnia mistrzowskiego weekendu w Olkuszu, Młode Lwice zmierzyły się z Grunwaldem Ruda Śląska, czyli czołowym zespołem na Śląsku, który w sezonie zasadniczym musiał uznać wyższość jedynie zabrzańskiej Pogoni. Miejscowe nie były stawiane w roli faworytek, chociażby z tego względu, że dotychczasowe bezpośrednie starcia ze śląskimi drużynami zazwyczaj padały łupem rywalek. Tym razem stało się jednak inaczej. To olkuszanki dosyć sprawnie weszły w mecz. Wynik otworzyła Julia Bylica, a w 5. minucie na 4:2 podwyższyła szalejąca na skrzydle Zuzanna Krupa. Podopieczne Adama Wodarskiego także miały konkretny plan na to spotkanie, co potwierdziły niedługo potem, kiedy to po skutecznie egzekwowanym rzucie karnym przez Sarę Konieczny rudzianki objęły skromne, ale jednak prowadzenie. Po premierowym kwadransie remis 6:6 i równo jeśli chodzi o poziom sportowy i sytuację na tablicy świetlnej było w zasadzie nieprzerwanie do 24. minuty. Ostatnie fragmenty pierwszej części już ze wskazaniem na miejscowe. Kapitalne zawody rozgrywała Krupa, a do stanu 16:13 do przerwy dołożyła się też Bylica.

Po zmianie stron, dominacja Młodych Lwic na parkiecie z każdą kolejną akcją stawała się coraz wyraźniejsza. Ze strony Grunwaldu próbowała odgryzać się Weronika Kubiś, ale trafienia Zuzanny Pawłowskiej, Weroniki Kaziród oraz Zuzy Krupy skutecznie wybiły z głowy rudzianek wszelkie plany dotyczące ewentualnego powrotu „do żywych”. W 42. min gospodynie prowadziły 24:18 i nawet na moment nie straciły kontroli nad boiskowymi wydarzeniami. Co więcej, SPR imponował spokojem i wyrachowaniem, choć doświadczenie młode olkuskie zawodniczki w grze o najwyższe cele mają przecież niewielkie. Tym bardziej cieszyły udane akcje, kończone celnymi rzutami. Na sześć minut przed końcową syreną po golach Amelii Filo, Marzeny Nogi oraz Mai Patyckiej zespół trenerki Głąbik prowadził 30:23 i już wtedy tak naprawdę mógł być pewny swego. Końcówka to już czysta formalność, a ostatni gwizdek kieleckich arbitrów obwieścił trochę niespodziewany, ale w pełni zasłużony triumf nad Grunwaldem 33:29.

MECZ 2: SPR Olkusz – SSPR Szczypiorniak Ustka 25:37

Drugiego dnia rywalizacji poprzeczka poszła wysoko w górę. Szczypiorniak w piątkowym starciu z MLUKS Tułowice pokazał w czym czuje się dobrze i co jest jego główną bronią. Także i w sobotę wychowanki trenera Szymona Biegajskiego wykorzystały swoje atuty, za każdym razem kiedy tylko była na to okazja wyprowadzając szybkie ataki. Tylko początek potyczki był wyrównany. Młode Lwice zaczęły z dużym animuszem i po trafieniu Zuzanny Pawłowskiej w 10. minucie prowadziły 4:3. Zespół z Pomorza z czasem zaczął łapać swój właściwy rytm, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku. Premierowy kwadrans zamknęliśmy rezultatem 5:8 na korzyść gości. W kolejnych akcjach, przede wszystkim za sprawą Wiktorii Kuchlin przewaga drużyny z Ustki nadal rosła – po 20 minutach 7:12, a w 27. min 9:17. Szczypiorniak grał jak z nut, właściwie nie mając słabych punktów. W samej końcówce dzięki bramkom Julii Bylicy oraz Zuzanny Pawłowskiej Młode Lwice nieco poprawiły swoje położenie – 11:17, choć i tak w drugą połowę weszły z arcytrudnym zadaniem do wykonania. Po niezłym wznowieniu i golach Pawłowskiej i Bylicy na 13:17, ponownie do głosu doszły rywalki. Cztery kolejne trafienia autorstwa Agaty Myślińskiej, Matyldy Zbytniewskiej oraz Justyny Karczewskiej wywindowały przyjezdne na 13:21. Wysoka zaliczka zapewniła szczypiornistkom z Ustki duży komfort, z którego korzystały pełnymi garściami. Po stronie gospodyń na parkiecie pojawiła się nieobecna dzień wcześniej Aleksandra Rasiak i trzeba przyznać, że Ola miała kapitalne wejście w mecz, bowiem w dwadzieścia minut po przerwie rzuciła sześć goli. Kwadrans przed końcem na tablicy obowiązywał rezultat 19:25, a na pięć minut przed ostatnią syreną 24:33. Finalne akcje sobotniego spotkania już zdecydowanie dla dziewczyn z Pomorza. Efektowny finisz zapewnił ekipie trenera Biegajskiego wysokie zwycięstwo, a Młodym Lwicom porażkę różnicą dwunastu bramek. Mimo wszystko gospodynie swoją postawą zasłużyły na uznanie i wciąż pozostawały w grze o główną premię turnieju, czyli awans do najlepszej szesnastki w kraju.

MECZ 3: SPR Olkusz – MLUKS Tułowice 42:19

Ostatni, niedzielny mecz Młodych Lwic, ostatecznie nie mógł już niczego zmienić w końcowym układzie tabeli. Wszystko przez to, że chwilę wcześniej Grunwald wygrał ze Szczypiorniakiem i to te dwie ekipy zapewniły sobie główną premię olkuskiego turnieju. Dla Młodych Lwic potyczka z MLUKS Tułowice była już tylko spotkaniem na otarcie łez i jednocześnie niejako na pokazanie światu, że sportowo wcale nie były gorsze od konkurencji. Pech chciał, że bilans bramkowy premiował rywalki. Drużyna z opolskich Tułowic także nie miała zbyt dużych powodów do radości, chociaż w tym akurat przypadku wszyscy związani z MLUKS-em wiedzieli, że to jeszcze nie jest ten poziom… W piątek Mistrzynie Opolszczyzny wysoko uległy Ustce, w sobotę nie dały rady Grunwaldowi, a w niedzielę musiały uznać wyższość olkuszanek. Jedynie początek meczu był wyrównany. Później już przewaga zespołu trenerki Głąbik nie podlegała dyskusji, a otwartą kwestią pozostały tylko rozmiary zwycięstwa SPR-u. Do przerwy niewiele wskazywało na pogrom, ale po zmianie stron miejscowe „odjechały” na kolejne 15 bramek, ostatecznie wygrywając 42:19. Najskuteczniejszym duetem w barwach Olkusza były Julia Bylica i Marzena Noga. We dwie łącznie zdobyły 21 goli, ale mimo tak efektownego triumfu i indywidualnych popisów, po końcowej syrenie na próżno było szukać satysfakcji w oczach gospodyń. Wręcz przeciwnie, lejące się z oczu łzy miały bardzo gorzki smak, bo niby szczęście było tak blisko, a jednak kto inny świętował awans do grona TOP 16.

SSPR Szczypiorniak Ustka – 6 punktów, SPR Grunwald Ruda Śląska – 6 punktów, SPR Olkusz – 6 punktów, MLUKS Tułowice – 0 punktów. W takiej kolejności sklasyfikowano finalnie uczestników grupy B turnieju 1/16 MP Juniorek Młodszych w Olkuszu. Reprezentant Pomorza już w sobotę miał pewność awansu i to niemal na pewno z pierwszego miejsca. Ruda Śląska w niedzielę zagrała o wszystko i ryzyko związane z wejściem do gry „all in” okazało się słuszną próbą. W nagrodę Grunwald już wkrótce pojedzie do stolicy, a Szczypiorniak zawita w Zabrzu. A gdzie w tym wszystkim jest SPR Olkusz? Niestety wypadł z gry i to mimo tego, że Młode Lwice naprawdę zrobiły wszystko co w ich mocy, aby osiągnąć sukces. Zazwyczaj 6 punktów to wystarczający dorobek do tego, by pozostać w grze o marzenia. Zazwyczaj… ale nie tym razem.

źródło: SPR Olkusz (PK)

Avatar photo

Redakcja